Another day, another hike ;) Ale trochę też napiszę o pracy

Za mną pierwszy tydzień w nowej roli, albo raczej pod skrzydłami nowej managerki, bo dostępy systemowe dostałam 01.07, więc początek tygodnia to było jeszcze zamykanie różnych spraw z poprzedniego zespołu. Pierwsze wrażenie? Higher complexity, lower urgency, niż poprzednia rola, przynajmniej na razie. Osoba, na której miejsce przyszłam, była jedna z najlepszych, więc expectations mam postawione bardzo wysoko. Cieszę się i jestem podekscytowana. Dodatkowo niby ta sama firma, ale mój nowy zespół jest w innym budynku, niż poprzedni, więc staram się traktować to jak rzeczywiście fresh start. 

W czwartek byliśmy na zespołowych drinkach. Bardzo się zdziwiłam, bo managerka zaprosiła nas do siebie do domu. Przestałam się dziwić, jak weszłam do środka, bo też bym się chciała wszystkim chwalić takim domem :D wygrała nawet kilka nagród architektonicznych. W środku korytarza, bezpośrednio obok jadalni, a playroom z drugiej strony, jest w całości przeszklony japoński ogród.

Z ciekawostek, od kilku miesięcy mam garmina i nigdy nie mam problemów z jakością snu - wyjątkiem są sytuacje, kiedy coś mnie obudzi i ciężko mi potem zasnąć, ale to by było na tyle. A po tych drinkach, które skończyliśmy o 17:30, nie tylko miałam wysoki poziom stresu do końca dnia, ale też przez większą część nocy, mimo przespania 8h, przez co regeneracja była bardzo marna. Ja piję alkohol „od święta”, w praktyce raz na kilka miesięcy, więc pierwszy raz miałam okazję to zaobserwować i bardzo dało mi do myślenia. 


W piątek po pracy zdążyłam jeszcze pojechać na hike. Wywiało mnie niemiłosiernie, ale i tak się cieszę, że nie padało, bo przez dużą część czasu wisiały nade mną bardzo ciężkie chmury ;) większość trasy byłam całkiem sama. 









A takie kwiaty dostałam na przywitanie w zespole







Komentarze

  1. Oczy gubię oglądając te widoki. Ty jakoś w tamtym roku też zmieniłaś zespół nad czym ubolewałas, nie? Teraz następna zmiana?

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej a ja mam pytania o Garmina :) kupilam Venu 3 w grudniu i stale go nosze, wczesniej mialam tylko opaski Huaiwei, wczesniej Fitbit i jeszcze jakas i bylam z nich zadolona z malymi niescilsosciami w pomiarach snu ale ogolnei ok. I zaluje ze mnie podkusilo z Garminem bo on mi fatalnie mierzy sen, doslownie leze rano w luzku i gadamy z corka przez prawie 2h a on w tym czasie rejstruje mi rozne fazy snu wacznie z glebokim i krotka pobodke ale tylko 3min :D albo scorluje bo nie moge spac a on mi podaje ze bylam w glebokim snie lub REM w tym czasie - i tak jest non stop. Pomiary stresu rownie nieadekwatne :D A pytanie mialo byc jaki masz model i czy cos w nim ustawialas, regulowalas itd i czy jestes zadoowolona?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja Zupa :D

      Usuń
    2. Piekne widoki! I ciesze sie bardzo ze nowa praca wydaje sie byc pozytywna zmiana poki co, more complex less urgent to chyba fajne combo? mnie by na pewno cieszylo :D

      Usuń
    3. Ja mam Venue S3 od 2 lat i tez zmienilam z Fitbita po x latach. Wypowiem sie tylko odnosnie apki, jesli moge sie wtracic w watek - strasznie nie lubie apki Garmina, jest dla mnie mocno nieczytelna w porownaniu do Fitbita...I fakt, ze w Fitbicie sprawdzalam sobie codziennie fazy snu a tu tego nie robie, wlasnie przez apke. Ale dla mnie Garmin ma jeden, wielki plus - ma wszystkie pomiary dostepne bez placenia comiesiecznego abo. No i mi Fitbity umieraly przed uplywem gwarancji czy krotko po.

      Usuń
  3. Ciesze sie, ze u Ciebie jest dobrze :) Bardzo podobaja mi sie te Twoje wypady za miasto.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie rześkie widoki! :D Co do snu, to mnie mega zaskoczyła ostatnia sytuacja. Jakość snu zawsze taka sama- jakby jeden cykl z fazą rem i bazową, rzadko sen głęboki. Dopiero po alko miałam głęboki sen (czyli regenerację). Ja myślałam, że to wada sprzętu i nie do końca prawda (chociaż po alko śpi się twardo, ale nie regeneracyjnie ;)). Za to po diagnozie i wdrożeniu leczenia totalne zaskoczenie, bo mam normalnej długości fazy snu, kilka cykli (3). Ja kończę już przygodę z wychowawczym i wracam od września do pracy - też nowy zespół i szaleję trochę ze stresu 😬 pozdrawiam ciepło ❤️

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiedziałam, że w Irlandii macie takie kozackie widoki! Mój Garmin też pokazuje mi po alko stres, co jest kolejnym dowodem na to, że jesteśmy siostrami. Jak Ci się pracuje w nowym zespole?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Low buy year edycja druga