Podsumowanie finansowe


 Umknęło mi w styczniu, więc będzie za dwa miesiące. Styczeń był bardzo ciasny - testowałam maksymalne wpłaty do prywatnego funduszu emerytalnego, plus miałam dużo takich jednorocznych wydatków. Koniec końców musiałam je po prostu poprzesuwać (przegląd auta, zakup wakacji) lub zmienić płatności na kwartalne (administracja i ubezpieczenie mieszkania). Z nietypowych było przyjęcie urodzinowe J dla jej klasy, plus opłacenie kolejnego semestru wszystkich zajęć 

 


Luty natomiast był zdecydowanie miesiącem wydawania, bo robiliśmy te różne updates w domu. Od tego roku trochę się zmienia w naszych domowych finansach, więc zaczęłam w budżecie uwzgledniac też wydatki, które opłaca mój mąż. Dokłada się też do oszczędności. Także będzie pełniejszy podgląd na to, jak właściwie też nasz domowy budżet wygląda i funkcjonuje :) jeszcze jedno, co zmieniam, to zaczęłam zapisywać moje wpłaty na ten fundusz emerytalny - w zeszłym roku tego nie robiłam, bo korzystam z planu pracodawcy i wpłaty są ściągane automatycznie z mojej wypłaty przed opodatkowaniem (największa korzyść z takiego planu, plus pracodawca dopłaca mi dodatkowo 7% miesięcznej wypłaty). W tym roku zaczęłam to zapisywać, bo to w sumie też kwota, którą mogłabym ulokować inaczej, i w ten sposób będę miała pełniejszy podgląd. Edit: dodałam update po przeglądzie samochodu, był dużo tańszy, niż zakładałam 


Zaczęłam też śledzić, ile wydajemy na jedzenie i szczerze jestem w szoku, że aż tyle, serio. 

Komentarze

  1. Mogę zapytać, jakiego rzędu są wydatki na jedzenie? Mąż je q domu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne - 1100€ w styczniu, 1050€ w lutym. Łatwo sprawdzić, bo wszystkie zakupy robię w Tesco z dostawa, więc mam w aplikacji. Mąż je większość tygodnia w restauracji / na mieście, bo wychodzi codziennie o 09:00, a wraca między 00:00 a 4:00 (bez komentarza XD). W domu je tylko w dni wolne

      Usuń
    2. *w którejś ze swoich restauracji :D

      Usuń
    3. A na jakich kategoriach żywności jest największa różnica między PL a Irlandią?

      Usuń
    4. Wiesz co, ja robię mega nudne zakupy… nabiał, jajka, warzywa, owoce i mieso + kawa i od lat ten sam żel do prania 🤪 okazjonalnie jakieś przekąski. Ale sprawdziłam z ciekawości, że największa różnica statystycznie to koszty mięsa, potem przekąski/ słodycze, a na koniec owoce i warzywa. Przy okazji dowiedziałam się, że kupując w lidlu mogłabym oszczędzić, ale nie na tyle dużo, żeby rekompensowało mi to stracony czas ;)

      Usuń
  2. Cały czas mam zamiar śledzić moje finanse i za każdym razem ściągam aplikacje a potem ją usuwam xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie nie jest to dla Ciebie ważne, lub z jakichś powodów tego unikasz :) ja też tak robiłam przez wiele lat

      Usuń
    2. Ja w xcelu notuję, w aplikacjach też nie mogłam się przezwyczaić

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Miłość

Scamy i ploteczki

Potknięcia