Gramy


 J. się na maksa wciągnęła w Mycelia i większosc partii wygrywa, chociaż nie daję jej wcale taryfy ulgowej ;) 


E. gra na własnych zasadach, tworząc dużą talię najładniejszych kart, a w głębokim lekceważeniu mając ich użyteczność, ale dopóki ją to cieszy, more power to her. 

Poza tym, od początku roku codziennie pada, ale w rzadkich momentach słońca widać, że wiosna powoli się wkrada w krajobraz. Żonkile, krokusy, przebiśniegi. 


Przestałam się stresować pracą, robię to, na co mam wpływ. Ćwiczę resilience w praktyce. 

Dni płyną spokojnie, cieszę się małymi rzeczami. Skończyłam fajną książkę. Zaczęłam oglądać serial, pierwszy od chyba pierwszego sezonu gry o tron, bo ja zupełnie nie serialowa jestem. Chociaż nie, obejrzałam jeszcze w międzyczasie Wednesday ;) w ten się nawet wciągnęłam, Maid na netflixie. 

Mój mąż zaczął brać wolne niedziele, dalej nie do końca wierzę, że się udało, ale tak, udało się. Jutro planujemy razem robić nic. 


Komentarze

  1. Ale pięknie! Nam do przebisniegow jeszcze daleko. Jakạ książkę? Polecasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bardzo mi się podobała :) she and her cat, japońska. Łączy w sobie minimalizm z głębią treści, czyta się lekko, a jednocześnie pobudza do refleksji. Ja zazwyczaj czytam fantastykę, więc nic nie polecam, bo wiem, że mało kto siedzi w tej niszy :D

      Usuń
  2. U nas też tylko leje, sypie śnieg, jakieś pierwsze pąki się na krzewach pojawiają, ale daleko tu do kwitnięcia czegokolwiek... Poleć książkę ;) Właśnie leżę jeszcze w łóżku i słyszę ćwierkanie, to jednak dobry znak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ćwierkanie zawsze spoko :D u nas jednak wyspiarski klimat - nie było ani jednego płatka śniegu od lat, także ja Ci tej zimy jednak mega zazdroszczę, nie widziałam takiej porządnej od 6 lat! Książka: she and her cat, japońska. Łączy w sobie minimalizm z głębią treści, czyta się lekko, a jednocześnie pobudza do refleksji. Bardzo mi się podobała :)

      Usuń
  3. Czyli chyba wiosna pomału wdziera się na miejsce zimy :) wczoraj przyleciały do nas gęsi egipskie - to też dobry znak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyguglalam, jakie slodkie! Masz bardzo dużą wiedzę o zwierzętach 😍

      Usuń
  4. Zazdroszczę! U nas nadal śnieg 😥

    OdpowiedzUsuń
  5. A jak jazda samochodem? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam! Nie wiem, jak żyłam przed samochodem, byłam bardzo dzielna :D

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Miłość

Scamy i ploteczki

Potknięcia