Myślodsiewnia
Czasami mam w głowie tyle myśli i pomysłów, że potrzebuje myslodsiewni. Kotłują się i przepychają, aż w końcu któryś usiądzie za sterami, przejmie 100% zasobów i będzie mnie męczył, aż ułożymy kompletny plan realizacji, ze szczegółami. To potrafi być super. I w pracy to cenią. Potrafi też być do bani, bo ten sam mechanizm „doskonale” działa z anxiety - mój niepokój dostaje wtedy rocket fuel. Ale ja nie o tym, bo teraz kotłują się i przepychają plany na 2026! Jedyny minus jest taki, że 3 dużych graczy walczy o ten sam budżet ;) najpierw chciałabym jednak podsumować 2025, a nad tym też muszę się przynajmniej chwilę zastanowić, więc edytuję wpis później
Czekam na podsumowanie :)
OdpowiedzUsuńJednak zrezygnowałam 😘 nie wiem, czemu nie mogę się zalogować na blogera, żeby dodać komentarz
OdpowiedzUsuńugh... Moje Anxiety lubi to...
OdpowiedzUsuń