Posty

Urodziny

Obraz
Nigdy nie obchodziłam urodzin z pompą, nigdy też nie miałam takiej potrzeby, nie udostępniam nawet prawidłowych dat na żadnych portalach. Cieszy mnie domowe ciasto, drobne prezenty, w które została włożona miłosna intencja i czas na wykonanie (dzieci).  Wczoraj miałam idealny dzień :) po 10:00 zebrałam się załatwić kilka drobnych spraw przed wyjazdem. Przy okazji podjechałam oddać kilka rzeczy do charity shop - ostatnio wywieźliśmy tam sporo pokaźnych toreb po porządkach na strychu, a i tak czegoś zapomnieliśmy zabrać, więc taka mała dogrywka. Przy okazji przejrzałam wieszaki i regały. Wyszłam z książkami dla dziewczyn :) w drugim charity shop obok przeglądałam sukienki, gdy weszła pani oddać lampę - powiedziała, że jest nowa, ale jednak nie pasuje do ich domu. Pani obsługująca z uśmiechem przyjęła, od razu sprawdziła, czy działa, i zaczęła wypisywać cenę - podeszłam od razu powiedzieć, że kupuje :D to było ikeowska Desja, która od dawna mi się podobała, kupiona za ułamek ceny. Zna...

37

Obraz
Miałam nadzieję, że uda mi się zrobić wpis w urodziny, które miałam dwa dni temu, no ale trudno, nie udało się ;) Mikro-refleksja o moim życiu:  Chciałabym móc kiedyś jeszcze raz przeżyć dzieciństwo moich dzieci. Staram się cieszyć każdym dniem, ale i tak łzy mi napływają do oczu, jak oglądam stare zdjęcia, że to wszystko już minęło.  Jestem dumna z tego, jaka jestem mamą i jakie dzieciństwo mają moje dzieci. Z uśmiechem przyglądam się z okna, jak biegają po zielonym podwórku z innymi dziećmi, robią sobie pikniki, ćwiczą razem gimnastykę i wspinają się na drzewa. Pracując w domu latem miałam doskonała okazję zaobserwować, jak cudownie bawią się też we dwie, godzinami wymyślając skomplikowane zabawy, dając upust kreatywności w coraz bardziej wymyślnych projektach, i nie nudzą się nigdy dłużej, niz kilka minut, bo mają bezpieczny dom, otwarte głowy i siebie nawzajem. Cieszę się, że nadal żadna z nich nie ma tabletu, ani telefonu.  Kocham mojego męża i gdybym mogła podjąć ży...

Podsumowanie wydatków za lipiec

Obraz
 Standardowo, bo terapia, prawo jazdy i prowadzenie budżetu to trzy najlepsze rzeczy, które dla siebie zrobiłam w ostatnich 3 latach ;) W tym miesiącu mam już nową wypłatę, jest troszkę wyższa od poprzedniej, zwiększa mi też automatycznie contribution na pension, czyli prywatny fundusz emerytalny (inwestowany w etf-y). Stracę bonus kwartalny - w sierpniu dostanę swój ostatni i już wiem, że będzie to odczuwalne, ale zmiany nie żałuję. Nowa praca dała mi duży zastrzyk motywacji, przestrzeń do rozwoju, a moja nowa managerka daje mi we wszystkim zaufanie i wolną rękę.  Groceries: tutaj wliczam też wszelką chemię domową, szampony do włosów, ale też kocie jedzenie, które zaczęłam kupować w Tesco i lidlu. Generalnie coraz częściej myślę, że warto się zastanowić, jak zmniejszyć wydatki na jedzenie, bo ta kwota daje do myślenia co miesiąc 🙈 kupuję głównie warzywa, owoce, mięso, nabiał, mąki orkiszowe i żytnie, jajka… nie jemy rzeczy, na ktorych paradoksalnie najłatwiej oszczędzić, czy...

Jestem

Obraz
 Jestem, ale przyznaje, że chwilowo życie nabrało takiego tempa, że nie bardzo mam głowę do pisania - dziękuję za Wasze komentarze, wszystkie przeczytałam :* od 2 tygodni nieprzerwanie cieszymy się słońcem, a to w Irlandii nigdy nie trwa długo, więc czerpiemy pełnymi garściami.  na pewno wrócę tutaj, jak tylko wróci pochmurnosci, także do następnego!  Trwaj chwilo, jesteś piękna!

Another day, another hike ;) Ale trochę też napiszę o pracy

Obraz
Za mną pierwszy tydzień w nowej roli, albo raczej pod skrzydłami nowej managerki, bo dostępy systemowe dostałam 01.07, więc początek tygodnia to było jeszcze zamykanie różnych spraw z poprzedniego zespołu. Pierwsze wrażenie? Higher complexity, lower urgency, niż poprzednia rola, przynajmniej na razie. Osoba, na której miejsce przyszłam, była jedna z najlepszych, więc expectations mam postawione bardzo wysoko. Cieszę się i jestem podekscytowana. Dodatkowo niby ta sama firma, ale mój nowy zespół jest w innym budynku, niż poprzedni, więc staram się traktować to jak rzeczywiście fresh start.  W czwartek byliśmy na zespołowych drinkach. Bardzo się zdziwiłam, bo managerka zaprosiła nas do siebie do domu. Przestałam się dziwić, jak weszłam do środka, bo też bym się chciała wszystkim chwalić takim domem :D wygrała nawet kilka nagród architektonicznych. W środku korytarza, bezpośrednio obok jadalni, a playroom z drugiej strony, jest w całości przeszklony japoński ogród. Z ciekawostek, od ki...

Low buy year edycja druga

Nie chce zapisywać twardych zasad, bo low buy to dla mnie mapa, albo może kompas, a nie kaganiec :) low buy oznacza dla mnie kupowanie bez second thoughts i wyrzutów sumienia, jeśli dana rzecz ma zastąpić coś, co się skończyło, lub zepsuło, albo jeśli jest to rzecz, która jest bardzo specyficzna i pasująca do szerszej całości - szczególnie w kontekście domu i mojej garderoby :) Ale myślę, że mogę bezpiecznie założyć, że w tym roku nie będę kupować: 1) pielęgnacji - mam jeszcze zapas wszystkiego, a używam małych ilości, więc starcza na długie miesiące. Na bieżąco kupuje jedynie serum z wit c (bo musi być świeże) i peptydy (bo eksperymentuję z różnymi). Poza tym, moja pielęgnacja jest bardzo prosta, zmieniam poszczególne produkty, ale mam ustalone ramy:   olejek hydrofilowy do demakijażu, delikatny żel myjący, żelowy tonik nawilżający, serum z kwasami, coś z retinolem, krem nawilżający, krem z filtrem, serum antyoksydacyjne i serum peptydowe. Używam rotacyjnie w zależności od potrzeb...