Niewdzięczna ściana






 To jest CZWARTA (!) warstwa. Jeszcze mokra, a już widzę, że znowu będzie tzw flashing, czyli będzie nierówno odbijać światło i będzie mnie to nieziemsko irytować za każdym razem, kiedy będę wchodzić do pokoju ;) 

I tak, wiem, nie jestem profesjonalistką, ale w żadnym innym pomieszczeniu (a malowałam ich w tym domu już kilka) nie miałam takiego problemu, jak z tą konkretną ścianą - jej siostra wyszła spoko. O ironio, formuła to “dead flat matt” i kosztowała o 1/3 więcej niż farba, której używałam w innych pokojach (też drogie i też matowe…). Kupiłam te konkretna formułę za rada pani ze sklepu, bo chciałam na ten sam kolor pomalować kaloryfery. Jak się wkurzę, to kupię jeszcze puszkę tej farby, co zwykle i będę to zamalowywać ;) na szczęście wszystkie sa od tego samego producenta i mają ogromny asortyment kolorów z mieszalnika. 

Bo kolor jest piękny… dobrałam do tapety. chętnie pomalowałabym jeszcze sufit, ale na pewno nie ta formuła XD 



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Low buy year edycja druga