Na szybko o planach na czerwiec



 Bo bardzo chce to zapisać koniecznie 1.06 :) Jakiś tydzień temu postanowiłam, że czerwiec chcę uczynić miesiącem dbania o siebie. Chociaż teraz po napisaniu tego przypomniałam sobie, że nie znoszę tego określenia, bo kojarzy mi się z paznokciami, fryzjerem i glow up culture, na które mam alergię nabytą ;) 

Co to dla mnie oznacza? Powrót do suplementacji, którą odpuściłam. Lepsza dietę. Powrót do ćwiczeń siłowych - zaczęłam w piątek. A także trochę zmian w podejściu do pracy. Ten pomysł chodzi mi po głowie od zeszłego piątku, kiedy po zastrzyku b12 nagle odzyskałam energię. Mam w związku z tym jeszcze trochę przemyśleń, głównie wokół mojego leczenia (zależności między metformina, a poziomem b12 i żelaza - ja mam anemię klasyczną i złośliwą), ale o tym nie będę się rozpisywać. Druga część moich planów dotyczy pracy, bo ostatnio manipulacje, których jestem ofiarą, zaczynają zakrawać o mobbing. Muszę zadbać o siebie i swój stan emocjonalny. Zaczęłam od spontanicznego wzięcia dwóch dni wolnych. Oto efekt ;) Niestety kolory na zdjęciu bardzo przekłamane 


Komentarze

  1. A te kolory w jakim maja byc pomieszczeniu? Ja tez powinnam ogarnac suplementy, kupilam enzymy z probiotykami, takie do rozpuszczania, wydalam majatek a nie wzielam pod uwage, ze beda przeohydne 🤢 Ja musze ten pokoj K ogarnac, dzialke... a nie jestem w stanie nawet posprzatac w domu 😅 Ale w przeciwienstwie do sprzatania, malowanie przynosi efekty, ktore sa trwale :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przedpokój! Mieszkanie jest dwupoziomowe, więc to taki wysoki przedpokój ze schodami :D Generalnie to było tak, że u mojej ulubionej youtuberki (Caroline Winkler!) zobaczyłam inspirację na przedpokój w takich specyficznych od odcieniach różu - tak strasznie mi się spodobał, że postanowiłam spróbować stworzyć coś podobnego. Przywiozłam do domu chyba 100 próbników, potem kupiłam sample farby, ale przy różu ta okropna wykładzina wygląda sto razy gorzej :( więc stwierdziłam, że może jakiś ładny odcień brązu, ale niestety tam nie ma naturalnego światła, więc wszystko wygląda bardzo ciemno. Czułam już mega frustrację i prawie się poddałam, gdy znalazłam ten ostatni kolor - na samym dole. Jest piękny i wygrywa :D wykładziny tez się kiedyś pozbędę. Miałam nadzieje, że uda mi się DIY, ale po obejrzeniu tutoriali zwątpiłam ;)

      Usuń
    2. Wiesz co, ale te bezo-roze sie okropnie brudza. Ala tez ma taka kawe, moze sie wypowie, ale u mnie w salonie i sypialni to masakra. Zaluje, ze pozbylam sie mojej ciemnej zieleni. I na ciemnych kolorach ladnie wygladaja wszelkie dodatki, to nie tak, ze zaraz bedzie ciemno jak w dupie :P

      Usuń
    3. Ja mam dużo takich kolorów - w zasadzie przedpokój to taki ostatni bastion jeszcze nie przemalowany :D maluję tylko valsparem premium - w pełni zmywalny 🫶

      Usuń
    4. Też lubię takie cieliste kolory na ścianie. Obecnie mamy soft skin :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Low buy year edycja druga